Home ![]() |
800 metrowa ulica zyskała sławę w Polsce. Ulica, która z każdym rokiem staje się węższa przez handlarzy, żebraków, a w szczególności ogródki przy barach. // // Tongue of Colicab |
||||
|
Przejdźmy się tą sławną ulicą, gdzie metr kwadratowy mieszkania kosztuje 'już od' 5000 PLN. BTW-od tubylców się dowiedziałem, że nie warto tu kupować, bo zważywszy na ilość imprez, to niemal każda noc zarwana, a weekendy to już na pewno. Na tejże ulicy możemy znaleźć takie przydatne urządzenie jak Informator Miejski, w dodatku elektroniczny. Za czasów kiedy działał przestestowałem go: nic się nie dowiedziałem z niego, do tego pełno reklam:[ Całość 'stała' (działała jakiś rok temu, teraz tylko stoi) na Windows 2000 Advanced Server. Wczoraj (27.04) znowu działał, ale tylko ekran dotykowy. Nie dało się nic nacisnąć. 17 maja cały dzień pokazywał "trwa aktualizacja systemu":) 30 maja nic się nie zmieniło, tak samo 20 sierpnia.
Początek Monte Cassino to remont, który ma potrwać do 30 czerwca. Idziemy dalej w dół, widzimy nierespektowany zakaz parkowania i 'piękną' panoramę następnych 100 metrów ulicy, pod warunkiem, że nie ma ludzi:). Warto się przejść tędy kiedy indziej, niż w sezonie, bo tylko wtedy da się przejść. Bo latem to jest to 'przeciskanie'. Obowiązuje zakaz jazdy rowerem oraz ZAKAZ WJAZDU INWALIDOM [foto 24]. Nie wiem, co za idiota to wymyślił. SOPOT TĘPI NIEPEŁNOSPRAWNYCH. No a jak tu ich popierać?:> Przecież to prawdziwi piraci drogowi i rozpędzaliby się na wózkach na tym Monciaku minimum 100 km/h!!:[ Zakaz to zakaz, po co jeszcze SPECJALNIE pisać, że dotyczy niepełnosprawnych? Wjedzie samochodem - niech interweniuje straż miejska! Zostawmy tę sprawę. Idąc w dół mamy ciągi sklepów (podsłuchałem, że podobno te po lewej są dla bogaczy, te po prawej dla biednych, ale to taki joke:P), a latem niesamowite atrakcje w postaci grajków:P W zeszłym roku jak szedłem to najpierw zaczęli mnie męczyć goście, że na wyprawę w Himalaje zbierają, kawałek dalej gościu sprzedaje obrazy (niemal całoroczny:), jakaś fundacja "Pomóżkomuśtamnacośtam", podstarzała śpiewająca Rosjanka, dwa sypiące się dziadki grające na akordeonie (wczoraj mieli repertuar kościelny:D), a na dole Monciaka w zeszłym roku stał Pan Witek - prawdziwy hardkorowiec. Zupełnie bez głosu, za to z gitarą i komórką (BTW-kiedyś podczas jego 'występu' zadzwoniła, a Pan Witek nie wyłączył mikrofonu NORMALNYCH rozmiarów przyczepionego do koszuli [!!!] i tak gadał przez telefon na pół Monciaka:). Jego numeru nie podam (ma go na gitarze;). Koleś wzbudza ogólne rozbawienie:) Przy końcu Monciaka mamy fontannę, która bez względu na wiatr rozlewa wodę dookoła. Nieco w prawo jest bar "Zagłoba", gdzie napisano "super" przez 'ó' [foto 13]. Log out. Dopisek 21 sierpnia 2004: Nie wspomniałem jeszcze o zardzewiałej 'ozdobie', która można zobaczyć idąc w dól Monciakiem po prawej stronie:) Dopisek 30 października 2004: Zanim wybudowano 'luksusowe' kamieniczki, przez długi czas straszyła odrapana ściana.Inne zdjęcie tutaj. Dopisek 15 sierpnia 2005: Lubiacym piana party polecam wrzucenie mydla (moze byc w płynie) do fontanny na Monte Cassino:D |