KWAS 51: Jedyny w Sopocie McDonalds na Monte Cassino zbuntował się przeciwko darmowemu sikaniu i stawianiu klocka - albo płacisz zeta, albo pokazujesz w miarę nowy rachunek i robisz za darmo.
KWAS 52: Co dwie głowy to nie jedna, a jednak w Sopocie nawet dwóch nie daje rady,
co z tym fantem zrobić:)
KWAS 53: Na tym zdjęciu widać jak duże są koleiny i jak łatwo ochlapać pieszych.
KWAS 54: Miejsce akcji: plac zdrojowy. Prezentujemy Państwu różowiasty
kibelek LUX XXI wiek. I'd love to piss in it! Czystość i higiena na zdjęciach:
foto 81 i
foto 82.
KWAS 55: Każda chwila jest dobra, żeby
poopalać się na słoneczku. Numer to chyba tylko z litości zamazałem.
KWAS 56: Obrazy!
Obraaazy tanio sprzedaję! Zdjęcie zrobione na krzyżówce Westerplatte i Monciaka.
KWAS 57: Z tego, co wiem to jest
sopocki zlew.
KWAS 58: W Sopocie są jakieś kluby piłkarskie (takie podwórkowe). Co gorsza, są jakieś strony www na ten temat. Co JESZCZE gorsza - znalazłem na nich jakieś logo, bannery czy Bóg wie, co to jest! Zainteresowanych odsyłam do działu
Pod lupą > Informacje o Sopocie znalezione w Internecie.
KWAS 59: Przez kilka dni w lipcu (22-27 lipca) strona www.sopot.pl była niedostępna. W UM na ten temat 'podobno' nic nie wiedzieli, szanowny wielki czcigodny zapracowany pan Marcin Burda (główny informatyk) nawet nie raczył odpowiedzieć na pytania kierowane do niego w tej sprawie poprzez e-mail. Za to można było obejrzeć nie do końca
estetyczną informację, że strona jest nieczynna. Jak już była czynna, to znalazłem na niej trochę błędów. Więcej w dziale
Pod lupą > Oficjalna strona Internetowa Sopotu.
KWAS 60: To była zjeżdżalnia ale już nie pamiętam, kiedy ostatni raz działała. Teraz tylko stoi na środku plaży i straszy.
KWAS 61: Obiecałem, więc daję: oto zdjęcie
SOPOCKIEJ PLAŻY PODCZAS SEZONU. Więcej w dziale
Byliśmy > Plaża i morze.
KWAS 62: Cytuję za Newsweekiem:
"(...) W ciągu moich wojaży tylko raz spotkało mnie coś niemiłego. W Sopocie, gdzie nocowałam po festiwalu w jednych z najlepszych hoteli, poprosiłam kelnera, aby właczył klimatyzację - było mi bardzi zimno. "A mi nie jest" - odparł poirytwany i odmaszerował, mamrocząc pod nosem jakieś przekleństwa. Potraktowałam go jak lokalną atrakcję turystyczną.". A co! Trzeba było w mordę lać:P Raz za to, że pracował w Sopocie, dwa za to, że popularnym osobom wszystko wolno (skąd ja to znam? Z Sejmu?;).
KWAS 63: Na
oficjalnej stronie Sopotu można ściągnąć logo Sopotu. Ściągnąłem je. Ma duży rozmiar, dzięki czemu
łatwo zauważyć niedociągnięcia. Na zdjęciu widać, że linie są krzywe, czasami wychodzą za obrys, w niektórych miejscach są niedociągnięte. Kiepska robota!
KWAS 64: Sopot nie leży nad morzem! Znalazłem mapkę, na której znajduje się on w... Bułgarii! Mniej więcej w centrum, na wschód of Sofii. Kto nie wierzy, niech
zobaczy mapkę.
KWAS 65: Pod adresem
www.e.okayama-u.ac.jp/ ~taguchi/kansai/sopot.htm można poczytać o sopockiej szkole:) Nie wiem tylko, co tam jest napisane. Instalacja japońskich czcionek nie pomogła:D
KWAS 66: Story: jechałem ze znajomą kolejką z Sopotu do Gdańska. Źle podstawiony pociąg w Sopocie zaowocował mandatem dla nas (bilet mieliśmy). Na moje odwołanie wysłane dzień później niż koleżanki, odpowiedź dostałem 3 dni wcześniej. Co więcej, mi mandat anulowano, a jej nie. Jedyną różnicą w tej sytuacji było to, że ja mieszkam w Gdyni, a ona w... Sopocie!:D Zbieg okoliczności?:>
KWAS 67: Przechadzając się po Monciaku (bynajmniej nie rekreacyjnie:) zaczepił mnie kolo i dał mi
bilet wstępu do
bezpłatnego muzeum. Nie daje się biletów do czegoś, za co się nie płaci. To jest ulotka informacyjna... Ach, ci głupi ludzie.
KWAS 68: Zwiedzanie pustej, brudnej
Opery Leśnej kosztuje. Poświęciłem się i zapłaciłem. Dostałem
bilet, na którym nie było żadnej daty - mogę więc traktować
ten bilet dożywotnio?
KWAS 69: W dniach 8-10 października odbyły się dni Sopotu. Było o nich tak głośno, że aż nic nie wiedziałem. Repertuar jak zwykle podobny, jak na tę okazję. Więcej w dziale
Byliśmy > Dni Sopotu 8-10 października
KWAS 70: Zanim wybudowano 'luksusowe' kamieniczki na Monte Cassino, przez długi czas
straszyła odrapana ściana. Inne zdjęcie
tutaj.
KWAS 71: Bardziej 'techniczny' kwas. Testowałem szybkość dostępu do strony Sopotu i wyniki są zatrważające. O godzinie 1 w nocy, kiedy ruch na tej stronie jest mały wyniki oscylowały w okolicy... 300ms! Dla porównania SopotINFO.com ma wyniki o połowę mniejsze, a sopotx.prv.pl DZIESIĘCIOKROTNIE mniejsze. Dowód jest
tutaj. Tak słabe wyniki ma również firma INTERECHO obsługująca TYLKO Brodwino i okolice (średnio 400ms, ale 23 z 100 pakietów straconych!).
KWAS 72: Moje ostatnie zdanie było prorocze! Wpisałem się po raz kolejny, z innym pseudo. Po tygodniu wpis sie ujawnił z...
wychlastanym wpisem do strony (sopotinfo.com). Ktoś mi powie dlaczego? Admin tego czegoś tylko napisał maila, że nie przeczytał (w dodatku z innego konta). Buahaha:| Pewnie. Na screenie jest zaznaczone: jeśli ktoś nic nie wpisał, to jest sam protokół, ale u mnie jest on definitywnie wycięty. TO NIE JEST MASZYNA, panie Marcinie Burda.
KWAS 73: Po raz kolejny na stronie Sopotu znalazłem błędy. Jako 'obcokrajowiec' wszedłem na witrynę po angielsku, pierwszy zonk spotkał mnie po
kliknięciu na newsy. Po co link do czegoś, czego nie ma? Aaa! Pewnie dlatego, żeby nie wyglądało, że jest pusto. 'Dobry' pomysł, gratuluję informatykom. Kolejnym wychwyconym błędem jest
Przewodnik po Gdańsku napisany po polsku. Za to WSZYSTKO po polsku można oglądać w dziale Sopot sites. Dla mnie, jako obcokrajowca, taka wiedza byłaby bezużyteczna.
KWAS 74: Piątek, 11.02.04 - marznący deszcz spowodował, że ludzie szli po Monte Cassino na czworaka. Nikt nie posypał tego bodaj gównem. Samo musiało się roztopić.
KWAS 75: Tak się złożyło, że musiałem pojechać autem do Sopotu (najczęściej jeżdżę autobusem) i dopiero wtedy odczułem pełnię sopockich dziur i kolein. Jest ich mnóstwo, nawet na Alei Niepodległości. A nie była to wina mojego auta - nie jest to jakiś tandetny wytwór.
KWAS 76: To zdjęcie oddaje klimat Sopotu:) Na dole jest napisane (słabo widać)
A festiwal to wioska.
KWAS 77: Prokom Trefl odniósł jedną porażkę, którą trzeba było
dwa razy odnotować. Jakie to straszne:]
KWAS 78: Wraz z nastaniem roku 2005 na sopot.pl usunięto ogłoszenia o wyborach do parlamentu europejskiego, które odbyły się w czerwcu. Hurra!
KWAS 79: Na Monte Cassino powstał mały sex shop. Od razu podniesiono larum, że to konserwatywne miasto traci swój urok. Przez jeden sklep? No bez przesady. Foto będzie jak pojadę;)
KWAS 80: Artykuł z Dziennika Bałtyckiego:
Duży salon prasowy zamiast kina Polonia i Sceny Kameralnej teatru Wybrzeże? Taką koncepcję zagospodarowania sopockiego "spadku" po Neptun Filmie rozważa nowy właściciel, Capital Park. Oznaczałoby to, że w Sopocie nie będzie ani jednego kina.
Tydzień temu na łamach "Dziennika Bałtyckiego" pisaliśmy, że do obecnej siedziby kina Bałtyk zostanie przeniesiona Scena Kameralna teatru Wybrzeże.
- Podpisaliśmy wstępną umowę - potwierdza Maciej Nowak, dyrektor teatru Wybrzeże. - Mamy nadzieję, że pod koniec tego roku zagramy w nowej siedzibie.
O tym, co stanie się z kinem Polonia i Sceną Kameralną spekulowano już latem ubiegłego roku. Najwięcej kontrowersji wzbudził pomysł utworzenia w tym miejscu kompleksu kinowego. Nowy właściciel twierdzi, że to mało realny pomysł. Jedno jest pewne - będzie miał tu dużo do zrobienia.
- Kamienica, w której mieści się kino i teatr wymaga generalnego remontu - mówi Mirosław Morzyk, wiceprezes Neptun Filmu. - Jej obecny stan techniczny nie nadaje się do dalszego eksploatowania. Wszelka rozbudowa nieruchomości musi być zgodna z wystrojem ulicy Boh. Monte Cassino. Ściana frontowa ma wrócić do kształtu secesyjnego, czyli takiego, jaki miała na początku XX w.
Władze miasta wolałyby, aby w kamienicy nadal funkcjonowała instytucja o charakterze kulturalnym.
- Scena teatru Wybrzeże powinna zachować swoją dotychczasową funkcję - uważa Jacek Karnowski, prezydent Sopotu. - A co do reszty budynku, decyzja należy do właściciela. Wysłałem pismo do Jana Kozłowskiego, marszałka województwa pomorskiego z prośbą o zachowanie kulturalnego charakteru budynku. Mam nadzieję, że Sopot nadal będzie miał swoje kino. Bylibyśmy skłonni przychylić się do pomysłu powstania minimultipleksu z kilkoma kameralnymi salami kinowymi. Czas pokaże, co będzie dalej. Karnowski posłużył się dyplomatyczną odpowiedzią, żeby go nie zlinczowali. Kino i tak nie cieszyło się wielką popularnością. Każdyby wolał iść do Silver Screena w Gdyni lub Multikina w Gdańsku niż do walącego się kina w kamienicy w Sopocie.
KWAS 81: Obejrzyj kolejny piękny sopocki krajobraz. Tuż przy Niepodległości. (a może alei Niepłodności?:)
KWAS 82: Kiedyś miałem do załatwienia sprawę w sopockim komisariacie policji... Poszedłem do toalety i spotkał mnie ogromny syf i gruba warstwa brudu w toalecie. Więcej na ten temat w
Byliśmy > Komisariat Policji w Sopocie, a
tutaj możesz zobaczyć zdjęcie tego komisariatu.
KWAS 83: Nastąpiła reorganizacja parku na skrzyżowaniu 3. Maja. Zrobiono ozdobny stawek, ale
bez poręczy. Tuż obok stoi
zapomniany przez ZDiZ kosz na śmieci.
KWAS 84: Czy to prywatny, czy zlecenie UM - i tak będzie spartolone. Fragment artykułu z Dziennika Bałtyckiego:
Z naszego dachu mogą odpadać dachówki - ostrzegają mieszkańcy budynku przy ul. Podjazd 1 w Sopocie. Wszystko, jak twierdzą, z powodu kiepskiej jakości przeprowadzonych robót remontowych.
Remont dachu został sfinansowany przez Joannę Orłowską-Mörbach. W zamian miała stać się właścicielem strychu. Zawarto umowę notarialną określającą zobowiązania obu stron.
- Pani Mörbach dopełniła swojej części umowy - twierdzi jej pełnomocnik, mecenas Arnošt Bečka. - Dach został odebrany w terminie, dysponujemy odpowiednim dokumentem. Teraz czas, by wspólnota zrealizowała swoje zobowiązania.
Na to nie chcą zgodzić się mieszkańcy. Twierdzą, że wkrótce po zakończeniu remontu z dachu spadła dachówka, potem następna. Odpadały również inne elementy, m.in. kawałki blachy.
- To chyba świadczy o jakości remontu - stwierdza Lidia Buńka, mieszkanka domu.
- Nie można wykluczyć, że dachówki zostały usunięte specjalnie - ripostuje druga strona.
Mieszkańcy budynku zarzucają wykonawcy remontu, że podczas prac naruszono przepisy budowlane. Nie wykonano np. klapy, którą kominiarze mogliby dostać się na dach. W związku z tym od czasu ukończenia remontu nikt nie sprawdzał przewodów kominowych.
- Przekazaliśmy pełną listę wad wyremontowanego dachu, ale do dzisiaj nie otrzymaliśmy odpowiedzi - oburzają się mieszkańcy. - Nasz inspektor nie mógł skontrolować jakości dachu, bo nie wpuszczono go na strych.
- Wpuszczono mnie tylko na korytarz i poinformowano, że nie mam tu czego szukać, bo strych jest teraz prywatną własnością - potwierdza inspektor nadzoru budowlanego, Marek Klapka.
Joanna Orłowska-Mörbach założyła przeciw członkom wspólnoty sprawę o nakazanie wyodrębnienia lokali - innymi słowy chce, by strych stał się jej własnością.
Członkowie wspólnoty również rozważają wejście na drogę sądową. Chcą wystąpić o zwrot posiadanego mienia.
Do czasu rozstrzygnięcia sprawy sądowej nie należy liczyć na to, że dach zostanie naprawiony.
Chyba coś kiedyś pisałem, że dwóch inteligentnych sopocian kłóciło się o piasek? :)
KWAS 85: Dalej z tej samej gazety:
Pojawią się w mieście wraz z nadejściem wiosny. Sprawdzą, czy faktycznie jest tak źle, jak sygnalizują mieszkańcy. O kim mowa?
O komisjach, które zajmą się problemem z pozoru banalnym, ale dla sopocian bardzo uciążliwym: brudem na ulicach. Czy komisje sprawią, że w Sopocie będzie czyściej? Czas pokaże.
Na sygnały naszych Czytelników, że w kurorcie jest brudno zareagowała radna Aleksandra Jankowska. Zaproponowała, aby powołać terenowe komisje. Pomysł spodobał się Komisji Rozwoju Przestrzennego, Gospodarki Miejskiej i Ochrony Środowiska Rady Miasta Sopotu.
- Moja propozycja podyktowana jest nieprzestrzeganiem porządku na sopockich ulicach oraz brakiem pomysłu na rozwiązanie tego problemu - mówi Aleksandra Jankowska.
Patrole terenowe mają przystąpić do pracy w kilkuosobowym składzie. W ich szeregach będą strażnicy miejscy, pracownicy magistratu oraz sami radni. Co na to osoby odpowiedzialne za porządek w mieście?
- To dobra i potrzebna inicjatywa - ocenia pomysł Janusz Błaszczak, naczelnik Wydziału Inżynierii i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Sopotu. - Spojrzenie kogoś z zewnątrz może zwrócić uwagę na problemy niedostrzegane dotychczas.
Sceptycy obawiają się, że dopóki nie zdyscyplinuje się np. właścicieli psów, którzy nie sprzątają po swoich pupilach, w Sopocie wciąż będzie brudno.
No a jak. I nie trzeba było radnej, żeby to zauważyć. Wystarczyło zajrzeć na SopotINFO.com do
tego działu i wszystko byłoby jasne jak Słońce.
KWAS 86: Bezrobotni niepełnosprawni mieszkańcy Sopotu, którzy szukają pracy muszą jechać do Gdyni, na ulicę Kołłątaja, bo tam znajduje się Urząd Pracy. W Sopocie nie ma. A całkiem niedawno Sopot otrzymał z UE 250 000 PLN właśnie na udogodnienie życia niepełnosprawnym, usunięcia barier architektonicznych itp.
KWAS 87: Na stronie Sopotu pojawiła się informacja nt. Papieża, ale
wygląda to beznadziejnie. Pod napisem "witamy" umieszczono "żegnamy". Tragedia...
KWAS 88: Jadąc do Sopotu autobusem natknąłem się na taryfikator:) Ale
miejsce umieszczenia jest bardzo pomysłowe:)
KWAS 89: Zapraszam do wycieczki pt. "Sztuka przez zgniłe SZ". W parku przy Grand Hotelu, czy - jak kto woli - przy plaży znajdują się arcydzieła sztuki nieistniejącej epoki. Piszę 'nieistniejącej', bo nie było takiej epoki, w której mogły być one nurtem, bądź były 'trendy' lub zwyczajnie się podobały. Pierwszym takim gniotem był kamień (hmm... rzeźba?:D) na
zdjęciu 36. Dziś prezentuję następne.
Pierwszą (NO DOBRA! niech będzie) rzeźbą jest kamień, nazwałem go
Dwugłowy wnuczek z Czarnobyla. Nie wiem czy zrobiłem to zdjęcie od przodu, ciężko się zorientować, gdzie to ma 'przód':)
A teraz podziwiamy:).
Drugie zdjęcie to
Dwóch garbatych szachistów. Bez szachów, ale cóż. Mówię o tym kamieniu, nie o tym znaczku Nike w tle - to będzie później:)
Przyjrzyj się temu - ma to jakieś wartości artystyczne?
Tutaj prezentuje swe wdzięki
Mina okrętowa 'Kolcok':) Jeżeli opisując którąkolwiek z rzeźb przypadkiem trafiłem na jej prawdziwą nazwę, to przepraszam:)))
A teraz czas na obiecanego Nike'a:) Pytanie: wtf is
THIS?!. Żeby to chociaż wyglądało jakoś! To jest juz zardzewiałe i straszy... Ale chyba niektórzy mają inne zdanie, skoro to jeszcze stoi...
KWAS 90: Na stronie Sopotu wyjątkowo krótko, bo tylko 2 dni po terminie zdjęto ogłoszenia o jakiejśtam konferencji:>
KWAS 91:"
Także w niedzielę, w przerwie meczu pomiędzy KP Sopot a Lechią Gdańsk, do szatni gospodarzy wtargnęli niezadowoleni z remisu pseudokibice Lechii. Mieli pretensje do piłkarzy z Sopotu, że ci stawiają na boisku opór Lechii. Grozili, że jeśli się to nie zmieni, to zemszczą się na nich po meczu.
Doszło do szarpaniny z trenerem Sopotu Kazimierzem Iwańskim i inwektyw rzucanych pod adresem byłego piłkarza Lechii Grzegorza Motyki. Piłkarze z Sopotu nie przestraszyli się i mecz zakończył się remisem 1:1.
Po spotkaniu okazało się, że w samochodzie bramkarza Sopotu Tomasza Szczypiora wybita została tylna szyba."
No cóż...
KWAS 92:Sopockie sądy umorzyły sprawę przeciw Gołocie, któy pobił taksówkarza. W Sopocie można więc bić ludzi bezkarnie.
KWAS 93: Kierowcy wybierający się w weekend (1-2.10) do Sopotu zmierzą się z kolejnym problemem komunikacyjnym. Przez dwa dni może być zamknięta ulica Armii Krajowej pomiędzy ulicami Andersa i Wybickiego. Ekipa remontowa na tym odcinku pojawi się w sobotę o godzinie 7.
-
Nie może być mowy o zamknięciu ulicy w tygodniu, w sytuacji gdy z ruchu wyłączona jest ulica Bitwy pod Płowcami - Wojciech Ogint, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Zieleni w Gdańsku.
W związku z remontem zmianie ulegnie trasa autobusu linii 122, jadącego ul. Armii Krajowej w kierunku Gdańska. Koszt inwestycji to 44 tysiące złotych pochodzące z budżetu miasta.
Nie jest to jedyne utrudnienie komunikacyjne w Sopocie. Zamknięta jest ulica Bitwy pod Płowcami. Do ruchu ma zostać dopuszczona na początku listopada. Wówczas drogowcy przeniosą się na aleję Niepodległości, gdzie na odcinku między ulicami 1 Maja i Andersa prowadzić będą wymianę nawierzchni.
W związku z remontem ul. Bitwy pod Płowcami linia autobusowa nr 143 została zawieszona, a trasa autobusu linii nr 117 wydłużona i biegnie teraz od dotychczasowej pętli w Jelitkowie do przystanku na wysokości ronda przy Hestii.
Przynajmniej do końca roku jednokierunkowa w stronę Gdyni będzie ulica Grunwaldzka na odcinku między 3 Maja i Chopina. Kierowcy jadący w stronę Gdańska musza korzystać z objazdu ulicami Kościuszki i Sobieskiego.
Po prostu rewelka. A przy cmentarzu jest dalej poligon i dziury ze koło wpada. Nawet rowerem się źle jeździ
KWAS 94: Dziennik Bałtycki policzył ilość mieszkańców przypadającą na jednego urzędnika. Gdańsk: 500 osób, Gdynia: 380 mieszkańców, Sopot: 317. Przy najmniejszej liczbie mieszkańców Sopot ma najwyższy wskaźnik liczby urzędasów. Biurokracja górą!
KWAS 95: Dziennik Bałtycki: "
Rozpoczyna się przebudowa centrum Sopotu. Właściciele, dzierżawcy i pracownicy protestują przeciwko temu terminowi. Chcieliby pozostać na Monciaku jeszcze przez najbliższy sezon. Ich zdaniem pracę straci ok. 200 osób. Budki z goframi, smażalnie, bary od kilkunastu lat wtopione w krajobraz dolnego odcinka ul. Boh. Monte Cassino mają zniknąć do piątku.
- Nie protestujemy przeciwko tej inwestycji - mówi Dariusz Sobolewski, współwłaściciel m.in. baru Fanatic.
- Ale wyrzuca się nas tuż przed sezonem. Do 28 lutego mamy podpisane umowy, a już 3 marca ma nas tu nie być? Może ten etap budowy dałoby się rozpocząć po sezonie?
- Nie ma takiej możliwości - mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.
- Przedsiębiorcy od wielu lat wiedzieli, że teren Bazaru Neptun jest przeznaczony pod inwestycję - mówi Zofia Kaszkur, naczelnik Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta. - Przy każdej umowie podpisywali też oświadczenia, że zobowiązują się wydać gminie nieruchomość, rozebrać istniejący pawilon i uprzątnąć teren w terminie wyznaczonym przez miasto. 31 stycznia wysłaliśmy pisma z wypowiedzeniem umowy dzierżawy oraz informacją, że muszą wydać zajmowaną nieruchomość 3 marca o godz. 10.".
Nie rozumiem tych ludzi. Wywala się jedną z gorszych "wizytówek" wioski, a oni prostestują. To tak mało zaradni są, że nie otworzą działalności gdzie indziej? Po przebudowie pewnie powstanie kolejny "ładny" budynek z boxami, gdzie ich wcisną. Nikt nie chce się wynosić ze starych śmieci, stąd protesty, któe nagle umilkną, jak wszystko się zakończy