Home ![]() |
To jest nazywane wizytówką. Jednak w przypadku wizytówek, przy zmianie np. telefonu, należy to uwzględnić. Na stronie można znaleźć duże zaległości. Ale o tym w artykule poniżej. // // Tongue of Colicab |
||||
|
Tak. Byłem tam. Byłem na oficjalnej stronie Sopotu. Przynam, że nie było to miłe przeżycie:/ Pierwsze co mi zbrzydło to to, że strona jest obramowana, ale nie jest na środku, tylko przy lewej krawędzi. Aargghh!! Poza tym bladożółte tło jest bylejakie. Wszystko napisane czcioną Arial, czasami z użyciem pogrubionego tekstu (hehe < b > zamiast taga < strong >:) Kliknąłem na Informator miejski (czemu nie wiejski?) i moim oczom ukazał się naprawdę tandetny flash z hasłem WYKRADZIONYM GDYNI! [zobacz animację obok] Gdynia jako pierwsza używała tego hasła w swojej kampanii reklamowej. Sopot nie wymyśli nic sam, tylko zrzyna od kogoś. Źródło flasha: http://194.204.184.201/intgm_inc/inne/Moje_miasto.swf
Drugim miejscem jakie odwiedziłem na www była Księga Gości - ja bym to nazwał "Księgą Wazeliniarzy". Jest ona zrobiona tak, że wpisy najpierw trafiają do admina (on twierdzi inaczej), a potem na stronę. Niby dobrze? Efekt: tylko i wyłącznie wpisy wychwalające Sopot, jaki to on cudny. Sam wysłałem jeden wpis, niezawierający treści zabronionych przez prawo, wulgarnych, obraźliwych lub w inny sposób rażąco naruszający zasady współżycia społecznego w jednym egzemplarzu. Nie ukazał się, tym bardziej, że w polu "adres www" umieściłem "www.sopotx.prv.pl" (poprzedni adres strony). Kolejny dowód niesubiektywności i stronniczości. Wysłałem nawet wpis o treści "nie lubie Sopotu:(" i też się nie ukazał. Jak twierdzi p. Marcin Burda, pełnomocnik prezydenta do spraw zintegrowanych systemów, jest to wina źle ustawionego filtru - pierwsze słyszę o filtrze adresów www! Zapewnił, że to sprawdzi. Podobno ma się zmienić wygląd tej syfiastej strony, wtedy lukrowane wpisy może będą prawdziwe, że strona jest ładna. Stronniczość Sopotu rzutuje na jego wiarygodność - nie mam żadnego szacunku do władzy w tej wsi. Cienka warstwa lukru okrywa potężne morze zgnilizny. Bo taki jest Sopot! Zawiodłem się również, gdyż mimo, iż na stronie jest do ściągnięcia herb wieŚpotu, udało mi się tylko zobaczyć JPG - linki do CDR i ZIP nie działały:/ Przejdę do bardziej technicznych aspektów budowy strony. Zresztą każdy może obejrzeć kod źródłowy. Pierwsze, co się rzuca w oczy, to mnogość tabel. Są dosłownie wszędzie i do wszystkiego. Menu jest wykonane słabo, znam prostsze sposoby. Nie ma tu żadnego PHP, są jakieś nieliczne skrypty Java. Znalazłem dwa: jedne sprawdzający poprawność formularza nieszczęsnej "Księgi Stronniczej", a drugi do jakichś numerów PESEL. Hehe dobree:) Inną bzdurą jest również to, że po kliknięciu na jakieś menu, otwiera się nowa strona (zero ramek!), na której jest już zupełnie inne menu. Na dole wykonany jest napis: "Projekt i wykonanie: Atena Usługi Informatyczne i Finansowe Sp z o.o." Co z tego, że Atena nie dostanie po dupie, tylko obrywa się Sopotowi. Stronę mógł równie dobrze zrobić Jakub Wyrwigłowa (z całym szacunkiem), ale to SOPOT DECYDUJE O AKCEPTACJI PROJEKTU. Czyżby bezguście? Na zkończenie chciałbym poruszyć pewną niejasną sprawę - myślałem dość poważnie o kupnie domeny. np. www.sopot.[cośtam]. Właśnie o to [cośtam] chodzi! Niemal wszystkie domeny (chyba oprócz .INFO) są zajęte! Ale to nie są jakieś strony tylko byle gówno. Jakiś napis, albo nawet nie ma strony! .BIZ .ORG .COM .CC - wszystkie poza .NET to jakiś HTML. Niejasne w tym wszystkim jest to czy to rzeczywiście zarejestrowały je osoby prywatne, czy ktoś z Sopotu nakazał wykupienie pozostałych domen, żeby przypadkiem ktoś taki, jak ja nie mógł mieć popularnej domeny. Tu znów się odwołam do słów admina: według niego sopot.net wykradł dużo materiałów z poprzedniej strony Sopotu czy coś... Nie mają jakichś praw autorskich etc. Jeszcze innym wyjątkiem jest .DE - zapraszam do odwiedzenia tej witryny (www.sopot.de) lub przeczytać to samo na SopotINFO - kliknij tutaj. Dopisek 30 sierpnia 2004: Jeżeli dobrze pamiętam to nowy podział administracyjny kraju obowiązuje od 1997 roku. Więc było wystarczająco dużo czasu na zmianę nazwy "województwo gdańskie" na "województwo pomorskie" (na tym zdjęciu to widać). Ktoś powie: "a bo to jest z jakiegoś starego przwodnika po Sopocie". OK zgoda, ale czemy na dole strony jest napisane "opracowanie redakcyjne"??? Co obejmuje to "opracowanie? Chyba tylko skanowanie i nic poza:/ Dopisek 1 września 2004: Mało kto lubi czytać swoje dzieła, ale takie błędy bardzo się w oczka rzucają... Dopisek 8 września 2004: 87 Sopot.pl nie istniał pod koniec lipca. W dniach 22-27 lipca można było ujrzeć komunikat, o którym w UM nikt nie wiedział. Nawet informatyk nie chciał się wypowiedzieć. Pewnie dalej cenzuruje i lukruje Księgę Gości. Dopisek 7 listopada 2004: Moje ostatnie zdanie było prorocze! Wpisalem się po raz kolejny, z innym pseudo. Po tygodniu wpis sie ujawil z... wychlastanym wpisem do strony (sopotinfo.com). Ktoś mi powie dlaczego? Admin tego czegoś tylko napisał maila, że nie przeczytał (w dodatku z innego konta). Buahaha:| Pewnie. Na screenie jest zaznaczone: jeśli ktoś nic nie wpisał, to jest sam protokół, ale u mnie jest on definitywnie wycięty. TO NIE JEST MASZYNA, panie Marcinie Burda. Dopisek 8 listopada 2004: Po raz kolejny na stronie Sopotu znalazłem błędy. Jako 'obcokrajowiec' wszedłem na witrynę po angielsku, pierwszy zonk spotkał mnie po kliknięciu na newsy. Po co link do czegoś, czego nie ma? Aaa! Pewnie dlatego, żeby nie wyglądało, że jest pusto. 'Dobry' pomysł, gratuluję informatykom. Kolejnym wychwyconym błędem jest Przewodnik po Gdańsku napisany po polsku. Za to WSZYSTKO po polsku można oglądać w dziale Sopot sites. Dla mnie, jako obcokrajowca, taka wiedza byłaby bezużyteczna. Dopisek 16 października 2005: Sopot ma nowa strone :) Jest... pusta! Po lewej moze coś miało być ale nie ma. U góry jakiś banner, nawet jeśli jest, to nie wczytuje się, pod dwiema przeglądarkami :D Klikanie na kamerę w angielskojęzycznej wersji jest bezużyteczne. No i jest zupelnie pozbawiona kolorów, tylko jakieś kolorowe kwadraciki, jak ze strony chello kilka lat temu, tylko gorzej wkomponowane. A juz DEBILNE sa zdjęcia udające miniaturki! 300 KB zdjęcie pomniejszone do 184x110 (około). I żeby chociaż byly linkami do nich, ale nie są. Czy to jest sposób na powiększenie ruchu na stronie? Więcej danych na użytkownika? Zamiast ściągać 1 MB przy wizycie ściąga np 5 MB. Zero szacunku dla użytkowników wolniejszych łączy. Opisuje zdjęcia stąd: http://www.sopot.pl/intgmservlets/WWW.PortalKur2. W źródle pliku widać taki fragment IMG height=136 src="/intgm_inc/pics/aquapark.JPG width=184 align=left border=0" co odpowiada wlaśnie za jedno ze zdjęć. Chyba nie potrafią zrobić niczego porządnie. W miarę znajdywania nowych błędów będę robił dopiski |